Fajni dołują

Fajni.pl - Mecz

Fajni.pl przegrywają trzy kolejne mecze z Malbudem, Kolporterem i ZDR Wiśniewską. Kryzys formy to jedno ale nieprofesjonalne podejście kilku zawodników to drugie. Ta druga przyczyna będzie miała z pewnością swoje konsekwencje kadrowe...

Mecz z Malbudem to w wykonaniu Fajnych najgorszy pojedynek w tym roku. Skuteczność zawodników Malbudu była godna podziwu. Punktowali oni Fajnych od początku do konca meczu. Skuteczność Fajnych - wręcz przeciwna. Hat-trick Lewego jest małym pocieszeniem.

Statystyka meczu

Mecz z Kolporterem należał do wyrównanych. Do przerwy utrzymywał się wynik remisowy. Po przerwie Kolporter wyszedł na prowadzenie ale to Fajni mieli olbrzymią okazje do przechylenia meczu na własną korzyść ponieważ jeden z graczy Kolportera otrzymał czerwoną kartkę i aż przez 5 minut Fajni mogli grać w przewadze. Podobnie jednak jak w meczu z Nikonem podczas tej przewagi Fajni bramkę... stracili i dodatkowo jeszcze sami zarobili żółtą kartkę. To był przełomowy moment meczu. Końcówka - to jak zwykle w takich przypadkach - otwarta gra Fajnych i niestety kolejne kontry. W całym meczu słabo wypadł Przybysz, który sam chciał wielokrotnie przejść całą obronę co kończyło się zazwyczaj stratami piłki.

Statystyka meczu

Pojedynek z drużyną ZDR Wiśniewska był kopią meczu z Kolporterem. Również w kluczowym momencie Fajni grając w przewadze zamiast bramkę zdobyć ją stracili (błąd Długiego). A potem ponownie zaatakowali narażając się na kontry. Różnice były dwie. Pierwsza to znakomite trzy sytuacjie bramkowe w pierwszej połowie, które mogły ustawić mecz zupełnie inaczej. Druga to schorowany i skontuzjowany skład Fajnych. W meczu tym zagrało tylko czterech gotowych do gry i zdrowych graczy (Kapeć, Zoma, Długi, Lichy). Pozostałych trzech grało z przymusu dzięki kolegom, którzy ten mecz całkowicie olali i na niego nie przyszli.

Statystyka meczu

Najprzykrzejsze jest to, że z ostatnimi dwoma przeciwnikami Fajni.pl w pierwszych meczach spokojnie wygrywali. W dwa tygodnie zmarnowany został wysiłek wcześniejszych dwóch miesięcy.

Hits: 813
Komentarze (8)Add Comment
0
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
23 listopad 2009
83.4.144.35
...

chlopaki nie ma co przezywac tak tych spotkan...gra sie tak jak przeciwnik pozwala...wyniki mowia, ze nie pozwalali na duzo...
a co do frekwencji na meczach, no coz...podejscie calej druzyny mozna bylo zobaczyc po przychodzeniu na hale...po 2 tygodniach zrezygnowali z gry na niej...
wiec wg mnie nie ma sie co denerwowac, to moznabylo przewidziec...
pozdrawiam i rada: nie podejmujcie pochopnych decyzji, trzeba porozmawiac z zainteresowanymi osobami i wtedy, albo w lewo, albo w prawo....

lewy
lewy
25 listopad 2009
89.231.50.112
...

Potrzebne wzmocnienia!!! Z 2-3 dobrych, trochę młodszych zawodników, z lepszą kondycją od naszych "dziadków" i mielibyśmy super połączenie rutyny i świeżości!!! Chętni zgłaszajcie się!!!

zoma
zoma
25 listopad 2009
83.10.25.240
...

jak by wszyscy przychodzili i grali bysmy razem poza meczami raz w tygodniu to moze bysmy powalczyli.A tak to mozemy grac w trzeciej lidze.Jedyny prezes to osoba godna pochwały która trzyma to wszystko.Gdyby nie on to by nas dawno nie było.

lewy
lewy
26 listopad 2009
217.172.253.222
...

Ja bym zwrócił uwagę na jeszcze jedną kwestię. Mimo tego, że gramy już parę lat razem i razem czasem imprezowaliśmy, to nie staliśmy się przyjaciółmi. Ciągłe awantury na meczach, bluzgi, prawie solówki... Tak się nie zachowują koledzy z zespołu. Przez to nie czuć wsparcia drużyny w czasie meczu. Nikt nie czuje, że drużyna stoi za nim murem i w razie błędu może liczyć na wyrozumiałość. Każdy drze mordę i wyżywa się na takiej osobie uzasadniając swoją agresję jakimiś celami wyższymi. Do mnie to nie przemawia. powiedzmy że w czasie meczu drużyna popełni 40 błędów. W naszym przypadku jest to 40 ostrych dyskusji - tak się po prostu nie da grać. Żeby nie było - mnie to jak najbardziej dotyczy, ale zapewniam, że jakby wszyscy się normalnie zachowywali, to i ja bym siedział cicho. Ale jak gram we wrogo nastawionej drużynie to się bronię. Myślę, że tak ma każdy.

0
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
26 listopad 2009
83.26.93.126
...

niepotrzeba wzmocnien nowymi zawodnikami,z tych zawodnikow co sa trzeba stworzyc DRUZYNE, a nie zbior ludzi, ktorzy spotykaja sie raz w tygodniu...
nalezy stworzyc rade druzyny, ktora w porozumieniu ze wszystkimi zawodnikami stworzy "kodeks etyczny",
trzeba powaznie z kazdym zaodnikiem przeprowadzic rozmowy i tak jak juz bylo w tej druzynie oni sami sie zdeklaruja, albo w lewo albo w prawo...
mysle, ze jestescie doroslymi ludzmi i jak ktorys z zawodnikow sie zdeklaruje, ze ma chec i chce pomoc druzynie, to sie tego bedzie trzymal...
nie mozna spozniac sie na mecz, przychodzac na 2 polowe, jakby nigdy nic sie nie stalo...(normalnie taki zawodnik, nie zagralby w meczu,ale tu sa inne realia)...
nie mozna przyjsc na mecz 5 minut wczesniej, potem to wszystko wychodzi podczas gry, na boisku...
po kazdym spotkaniu powinna odbyc sie konstruktywna rozmowa, a nie awantury i kazdy odchodzi zniesmaczony, potem nie ma sie co dziwic, ze ktos nie ma ochoty przyjsc na nastepny mecz...

ALE PORADZICIE SOBIE...jak nie to zawsze mozna to miejsce sprzedac komus innemu i zalozyc nowa druzyne ...

hahaha ZARTOWALEM
chlopaki buty pod pache i pobiegajcie troszke, myslac co dobrego mozecie zrobic dla druzyny...

zoma
zoma
26 listopad 2009
83.10.15.223
...

nie trzeba być przyjaciółmi żeby grac w piłke . Potrzebny jest kolektyw zrozumienie i to powinno wystarczeć.Nie tylko sie wygrywa ale też przegrywa,a jak sie przegrywa to trzeba przegrać z twarzą....
Grać do konca i z ambicjami. Dobra drużyna to taka która potrafi przegrywac.....

lewy
lewy
27 listopad 2009
217.172.253.222
...

Nie chodzi mi o przyjaźnie na śmierć i życie. Wystarczy jak będziemy grupą znajomych, która nie jest w stosunku do siebie agresywna i chamska. A to jak na razie jest poza zasięgiem naszej drużyny. Poza boiskiem jest w miarę ok, ale na boisku to naprawdę bardziej walczymy między sobą, niż z przeciwnikiem. Nie zgodzę się, że to normalne, jak twierdzą niektórzy. Nie ma ducha drużyny.

Aro no77
Aro no77
31 grudzień 2009
85.89.176.60
...

Wszystkim Fajnym najlepszego z okazji nadchodzącego nowego roku, dużo pomyślności, zdrowia, pieniążków i spokoju. Emocjonujących meczy, widowiskowej gry, pięknych bramek i przede wszystkim punktów, punktów, punktów... oraz Szalonej imprezy Sylwestrowej - życzy Aro.

Napisz Komentarz

busy
Załóż konto