Relacje z meczów
Fajni.pl - BC Chojny 4:2 - Babol pomszczony
Dobra passa Fajnych trwa. Tym razem pod ich naporem poległy BC Chojny. Mecz był bardzo wyrównany ale to Fajni stwarzali więcej sytuacji bramkowych...
Początek spotkania to lekka przewaga Chojen. Przewaga, która została wynagrodzona golem. Faktem jest że był on wynikiem śmiesznego "babola":) bramkarza Fajnych Mario. Po strzale z daleka wypuścił piłkę z rąk i wepchnął ją sobie między nogami do bramki. Już po minucie Fajni się zrewanżowali. Dobrą prostopadłą piłkę wypuścił Karson a Jojo po obiegnięciu bramkarza przebił się przez obrońców wraz z piłką do bramki. Chwilę później podwyższyć mógł Karson ale w sytuacji sam na sam z bramkarzem strzelił obok prawego słupka.Z czasem gra się wyrównywała. Zapał młodzieży z Chojen słabł a Fajni coraz częściej zagrażali ich bramce. Efektem tego była bramka z 18 minuty. Lewy krótko wystawił piłkę Jerremu a ten płaskim strzałem zza pola karnego pokonał bramkarza. Tym razem to Chojny zrewanżowały się po minucie. Ich napastnicy dostali wiele swobody i po akcji na lewej stronie boiska sprytnym strzałem piętą umieścili piłkę w siatce. Ostatnie minuty przed przerwą obie drużyny po otrzymaniu żółtej kartki grały w osłabieniu. Wtedy też Fajni wykonując rzut wolny przeprowadzili najładniejszą akcję meczu. Seria trzech długich, dokładnych i mocnych podań z "klepy" całkowicie rozbiła obrońców Chojen. Jojo-Zoma-Lichy-Lewy i strzał tego ostatniego na pustą bramkę.
Drugą połowę Fajni również rozpoczęli skutecznie. W 30 minucie Jojo wystawia Karsonowi piłkę na pustą bramkę a ten nie pudłuje. Kolejne minuty to lekka przewaga Chojen, nie przekładająca się jednak na klarowne sytuacje bramkowe. Dużo strzałów z daleka jednak zazwyczaj mocno niecelnych. Fajni sporadycznie kontrowali ale nie podwyższyli już wyniku. Odnotować też należy, że w ostatnich 3 minutach na boisku pojawił się wracający po kontuzji do gry Prezes.
Czwarta kolejna wygrana w Ekstralidze budzi szacunek. Skazani na pożarcie Fajni wciąż utrzymują się w czołówce tabeli.

Z pokorą przyjmijmy ostatnie wyniki. Najbardziej może nam wszystko popsuć wejście w rolę faworyta. Gramy poprawnie i mądrze, ale wiemy jakie są nasze braki. Cel jest jasny: utrzymać się w Ekstralidze i tego się trzymajmy. Jeśli ugramy coś więcej to będzie to niespodzianka. Najbardziej mnie cieszy to że budowanie drużyny ma inny charakter i że wreszcie nie ma "świętych krów". Jak ktoś gra gorzej to niech się liczy z tym że będzie przesunięty do rezerw. Do tej pory grali wszyscy beż względu na formę. Musi być tak że źle działające elementy zastępuje się lepszymi.
| < Poprzednia | Następna > |
|---|


